wtorek, 26 sierpnia 2014

Zuza 1#

To opowiadanie jest o 16-letniej Zuzi. Zapraszam :)
 1# Zuza jak zwykel wstała o 7:00 i poszła na dół. Zobaczyła jak jej Macocha robi śniadanie, jajecznice, ale nie dla niej. Zuza była adoptowana przez rodzina Smith. Byli dla niej okrutni. Oszczędzali na niej nawet okruszek chleba, nie miała za ładnych ciuchów jak jej 'koleżanki' z klasy. Tak naprawde nie miała koleżanek takich do pogadania o chłopakach i plotkowania. Ona wolała spędzać czas z jednym przyjacielem. Adrianem. Codziennie spotykali się na przystanku o 7:30 więc Zuza zaczeła robić sobie śniadanie. Zjadła i pobiegła na góre ubrać się. Ubrana była w szare dresy i czarną koszulkę. Do tego czarne, zniszczone trampki i rozpuszczone włosy. Ledwo je rozczesała i jej przyrodnia siostra Angela zawołała ją.
 -" Zuza poznasz mnie z tym twoim Przyjacielem ? Tym Adamem tak ?"
 -"To Adrian i po co ci z nim znajomość ? Przecierz nie jest z tych 'lubianych' w szkole ?"
 Zapytała się zdziwiona i zdenerwowana.
 -"No wiem, wiem, ale ładny jest"
 -"Nie"
 Powiedziała wkurzona i zeszła na dół. Już zaczeła otwierać drzwi gdy nagle na dół zeszła Angela z Macochą. Po minie zrozumiała, że to nie wróży nic dobrego.
 -"Stój Zuzanno"
 Powiedziała wkurzona.
 -"Tak ? Co się stało pani Smith"
Niestety tak musiała zwracać się do Macochy.
 -"Jak ty zwracasz się do mojej córci Angeli ? Natychmiast do pokoju, albo idziesz do tego Adriana z Angelą"
Powiedziała wkurzona.
-"Dobrze chodź Angela"
 Powiedziała poddenerwowana i wzieła telefon. Zaczeła pisać do Adriana, że przyjdzie z siostrą, aż pani Smith zabrała jej telefon i oznajmiła oż ma kare na telefon, komputer i telewizje. Zdenerwowana dziewczyna wzieła Angele za rękę i pociągneła ją do drzwi.
 -"Zaczekaj, muszę się przebrać. Nie mogę iść tak ubrana do Adriana"
Powiedziała Angela wyrywając rękę. Zuza patrząc na zegarek powiedziała
 -" Ile ci to zajmie ? O 7:30 mamy być na przystanku."
-"Co ? Ja nie zdąrze. Przynajmniej będę siedzieć 40 minut."
 -"Daj telefon to do niego napisze."
 Angela rzuciła telefon i poszła. Zuza czekał i czekała. Wydawało jej się, że nie ma jej z 3 godziny. Siostra przyszła i pobiegły na przystanek. Z daleka widziały już Adriana czekającego na nich. Gdy Zuza zobaczyła Adriana z, którym nie widziała się całe wakacje ponieważ był u babci, poczuła coś dziwnego w brzuchu, nie mogła tego określić, ale nikomu o niczym nie mówiła. Pobiegła szybko i rzuciła się w ręce Adriana. On ją podniósł i zakręcił. Nagle podeszła Angela.
 -"Cześć Adam"
Krzykneła by usłyszał. Postawił Zuze i powiedział
-"Adrian jestem."
-"Adam, Adrian to, to samo."
Zaczeła się śmiać i popatrzyła na Zuze, żeby się śmiała. Ona z przymusu musiała ponieważ wiedziała, że może jej się dostać. Adrian poczuł się nieswojo. Zaproponował spacer do lasu. Zuza jak zwykle była na tak. Szyli. Zanim doszli do lasu gadali o sporcie. Angele to nie interesowało i wepchała się między nimi. Popatrzyli na siebie, ale szli dalej. Doszli do lasu i Angela zaczeła się lulić do Adriana mówiąc, że się boi.
 -"Adam"
 -" Adrian"
Mówiał wkurzony
 -"Tu jest strasznie. Chodźmy z tąd, albo mnie mocniej przytul."
 -"Więc chodźmy"
 Zaproponował by nie przytulać przyrodniej siostry jego przyjaciółki. Tak naprawde był zauroczony w Zuzi.
 -"Ej chodźcie teraz na Hamburgera"
 Powiedział
 -"Przepraszam, ale nie jem mięsa, a Zuza nie ma pięniędzy"
-"Chciałem jej kupić"
 W tej chwili popatrzyli się oboje na siebie. Uśmiechneli się, gdy Angela to zauważyła i pocałowała Adriana. Wyglądało to jakby on pocałował ją i zauważyła to Zuza. Uciekła od nich w głąb lasu we łzach
. -"Co ty zrobiłaś ? "
 Krzyczał na Angele
 -"Myślałam, że jesteśmy razem"
 -"Pomyliło ci się"
 Gdy to powiedział zaczą szukać Zuzy. Krzyczał za nią. Nagle usłyszał czyjś płacz.
 -"Jak on to mógł zrobić ? Wiem, że nie jesteśmy razem, ale jak ?"
Mówiła sama do siebie. Nagle Adrian stanął na gałąź.
 -"Kto tu jest ?"
 -"To ja"
 Odwróciła się, wytarła łzy i staneła.
-"Co się stało ? Angela cię rzuciła, że do mnie przybiegłeś ?"
-" Nie, to ona mnie nie interesuje. To ona mnie pocałowała i zrobiła to tak byś myślała, że ją całuje. Tak naprawde kocham ciebie"
 Po tych słowach podszedł do Zuzy i ją pocałował. Zuza czuła się jakby znowu zaczeła żyć, od nowa.

Wstęp

To znowu ja :) postanowiłam napisać opowiadanie :) raz na tydzień będę dodawać jedną lub dwie części. Życzę miłego czytania